W braku testamentu w grę wchodzi dziedziczenie ustawowe. Kto jest do niego uprawniony?
- W pierwszej kolejności dzieci i małżonek zmarłego. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być niższa niż 1/4 całego spadku.
Przykład: Spadkodawca, czyli zmarły miał pięcioro dzieci i małżonka. Małżonek otrzymuje 1/4, a pozostałe 3/4 dzielą się równo pięć części pomiędzy dzieci.
- W braku zstępnych, czyli dzieci – dziedziczą: małżonek, rodzice, rodzeństwo. W tym przypadku jednak małżonkowi należy się połowa spadku.
Przykład: Zmarły był bezdzietny, pozostawia żonę, dwoje rodziców i dwoje rodzeństwa. Małżonek otrzymuje 1/2, pozostała 1/2 dzieli się na cztery równe części – pomiędzy dwoje rodziców i dwoje rodzeństwa.
Ale, żeby nie było tak prosto….;)
Udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z rodzeństwem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą część tego, co przypada łącznie dla rodziców i rodzeństwa. Pozostałą część dziedziczy rodzeństwo częściach równych.
Przykład: Zmarły był bezdzietny, pozostawia żonę, dwoje rodziców i czworo rodzeństwa.
Małżonek otrzymuje 1/2 całego spadku.
Z pozostałej 1/2 – rodzice dostają po 1/4, czyli po 1/8 całego spadku.
Zostają więc 2/8 dla rodzeństwa do równego podziału. Tak więc te 2/8 dzielą się na cztery części (czworo rodzeństwa). Jeśli dobrze liczę, każde z rodzeństwa dostanie po 1/16 wartości całego spadku.
- Jeżeli jedno z rodziców nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada po połowie drugiemu z rodziców i rodzeństwu spadkodawcy.
Przykład: Do spadku uprawnieni są: małżonek, jeden rodzic (drugi nie żyje) i czworo rodzeństwa.
Małżonek otrzymuje 1/2.
Z pozostałej 1/2 żyjący rodzic otrzymuje:
- swoją 1/4, czyli 1/8 całości
- 1/16 całości, czyli połowę z 1/8, która przypadałaby drugiemu z rodziców
Razem 3/16
Do podziału pomiędzy rodzeństwo pozostaje 5/16 (4/16, czyli 1/4 całości spadku, który od początku na nich przypadał oraz 1/16 jako połowę tego, co przypadałoby nieżyjącemu rodzicowi). I znowu jeśli dobrze liczę, każdemu przypadnie 5/64 wartości całego spadku;)
- Jeżeli do spadku powołani są obok małżonka tylko rodzice albo tylko rodzeństwo, dziedziczą oni w częściach równych to, co przypada łącznie dla rodziców i rodzeństwa.
To chyba nie wymaga komentarza, ani przykładu;)
- W braku zstępnych, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy cały spadek przypada jego małżonkowi.
- W braku zstępnych i małżonka spadkodawcy cały spadek przypada jego rodzicom, rodzeństwu i zstępnym rodzeństwa.
To też;)
- W braku małżonka spadkodawcy i krewnych powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli miejsca ostatniego zamieszkania spadkodawcy w Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić lub ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu.
Ufff…. Mam nadzieję, że zbytnio nie namieszałam;)
A co się dzieje w wypadku, jeśli nie żyje któreś z rodzeństwa? Czy jego część dzieli się między pozostałe siostry i braci?
Spadek dzieli się między żyjących, a więc nie ma mowy o podziale części nieżyjącego rodzeństwa, tylko całość dzieli się na te osoby, które żyją.
Jednak jeśli zmarły brat lub siostra ma zstępnych, czyli dzieci, wnuki, itd, część, która przypadałaby na niego dzieli się pomiędzy tych zstępnych.
W momencie dziedziczenia gruntu przez dzieci, czy ma znaczenie zameldowanie jednego z dzieci na tej działce jeżeli chodzi o proporcje podziału majątku? Z gory dziekuje za pomoc